Zajączek, Skoczek, Kędziorek, czyli PRL-owskich mebli ponadczasowy czar

Meble z epoki PRL… Szczęściarzem jest ten, kto ma takie cudeńka w domu. Warto poszukać na strychu lub w piwnicy babci, może gdzieś zachowały się stare fotele lub krzesła? Zanim wyrzucicie je na śmietnik, obejrzyjcie dokładnie. A potem poszperajcie w internecie, bo może się okazać, że stoi przed Wam ikona polskiego designu, autentyczny Zajączek, Skoczek czy Kędziorek. Mebel, który ma dziś sporą wartość, bo panuje moda na PRL we wnętrzach, a do tego jest bardzo starannie wykonany. No i ma duszę, czego nie można powiedzieć o meblu z sieciówki. A czyż może być coś przyjemniejszego niż usiąść w fotelu, w którym Teatr Sensacji oglądał dziadek?

fotel kedziorek

“Kędziorek” projektu Jana Kędziorki – w nowej, barwnej tkaninie obiciowej.

Zachęcam Was do takich małych, meblowych śledztw. To naprawdę wciąga! Kiedy do naszej pracowni trafia stary mebel, zaczynamy szperać w internecie. Próbujemy określić, kto był projektantem, w jakiej fabryce zostały zrobione. To mnie bardzo fascynuje. Nie zawsze się jednak udaje. Mamy w pracowni krzesełka, które do tej pory widziałem tylko w wersji tapicerowanej. A te konkretne egzemplarze są w całości zrobione ze sklejki. To prawdziwy rarytas. Szukam informacji na temat tego modelu, ale na razie pozostaje on dla mnie tajemnicą.

Fotel gabinetowy B  -3300, przykład polskiego designu lat 60. Fabryka Mebli Giętych w Radomsku.

Polskie wzornictwo z czasów PRL było na bardzo wysokim poziomie. Wystarczy przejrzeć katalogi z międzynarodowych wystaw organizowanych w latach 50. i 60., również w Polsce. Na zdjęciach przedstawiono nowoczesne aranżacje mieszkań. Kiedy je dziś oglądam, widzę, że w naszej pracowni i showroomie znaleźć można 90 procent przedmiotów z tego zdjęcia. A są to modele dziś już kultowe, jak np. słynne Kędziorki – lekkie, zgrabne, nawiązujące do wzornictwa skandynawskiego fotele, zaprojektowane na początku lat 70. przez Jana Kędziorka, a wyprodukowane w Gościcińskiej Fabryce Mebli. To mnie cieszy, bo mam świadomość, że tych mebli więcej już nie będzie. Owszem, pojawiają się wzorowane na nich modele. Ale zapewniam Was, że to nie to samo. Nie ten surowiec, nie to wykonanie… Dlatego widzę sens w zbieraniu tych skarbów, choć, jak już pisałem, miejsca coraz mniej

Krzesła typu Aga ( jedne z moich ulubionych ) projektu Józefa Chierowskiego przed montażem tapicerki.

Zdradziłem już, że do naszej pracowni trafiły ostatnio kolejne fotele. To tzw. Homy, czyli niezwykle wygodne i eleganckie fotele zaprojektowane w połowie lat 60. przez Edmunda Homę, jednego z największych polskich projektantów, również w Gościcińskiej Fabryce Mebli. Nawet po 50 latach zachwycają ponadczasową linią i po renowacji będą ozdobą każdego wnętrza. Już nie mogę się doczekać, kiedy zacznę się nimi zajmować! Efekty zaprezentuję na Facebooku i Instagramie, ale jeśli macie chwilę czasu, zapraszam do naszego showroomu w Kołobrzegu.